— Siadała na podłodze w jego gabinecie i turlała winogrona, aby kotka Fiona za nimi biegała — wspomina jeden z rozmówców z Nowogrodzkiej dawne lata. Anna Krupka wkradła się w łaski Jarosława Kaczyńskiego, który wiele jej wybacza, choć czasem wzdycha: “O Jezu”. W partii patrzą na jej karierę z niedowierzaniem, ale Krupka jest dziś jedną z najbardziej wpływowych kobiet w PiS.
Jarek, nie rób tego — ostrzegał prof. Ryszard Terlecki, kiedy prezes chciał awansować Krupkę, niegdyś swoją makijażystkę i “aniołka PiS”, na wiceprezesa PiS.
— A co? Ja mam swoje lata, mogę mieć swoje kaprysy — odparował Kaczyński. Od roku Krupka jest w elicie dziesięciu wiceprezesów PiS.
wiecej na newsweek.pl
fot:newsweek.pl











