Ogólnoświatowe trendy cen ropy naftowej nie wyglądają dobrze.Według analityków cena baryłki na światowych rynkach może przekroczyć za kilka dni nawet 150USD$.
Na dziń dzisiejszy BRENT Crude właśnie przekroczył 100$ a MURBAN Crude (Abu Dhabi) dochodzi do 118$. Przenosi się to oczywiście na ceny paliw w dystrybutorach stacji benzynowych.
W Sydney ceny rosną w tempie wręcz kosmicznym. W poniedziałek Diesel można było trafić jeszcze za 219c.
Dzisiaj (13.03) najtansza stacja Budget w Fairfield za 239.9. Benzyna P95 kosztuje tam 245.9.Najtańsza benzyna P95 to North Rocks BP 229.9 i rekordzista APW na Great Western Hwy 227.9 to chyba najtańsze paliwo w Sydney.
Co dalej ?
Australia na liscie producentów ropy naftowej znajduje sie na 32 miejscu( Polska na 64 )
W Australii oficjalne złoża ropy przy dzisiejszej konsumpcji wystarczą nam na 4 lata. Na szelfie kontynetalnym w poblizu Australii Południowej znajdują się podobno złoża które mogłyby zaspokoić potrzeby naszego kraju na 30-40 lat jednak z niewiadomych powodów nie są one eksploatowane.
Dziennie produkujemy niecale 400 tyś barylek a konsumujemy 1,145,398.Dzienny deficyt to ok. 747 tyś baryłek.Jesteśmy więc uzależnieni od dostaw ropy w zagranicy.Dostawy nie są zakłócone gdyż szlak dostaw do Autralii idzie z Singapuru i jak zapewnił premier Albanese braki nam nie grożą.
Polska dziennie konsumuje niemal taką samą ilość ropy jak Australia a deficyt ( różnica produkcji do konsumpcji ) to ponad 703 tyś barylek.
Wszystko zależy w chwili obecnej od przepustowości irańskiej Cieśniny Ormuz.Na chwilę obecną nie wygląda to obiecująco.
PRS24/worldometers.info











